Piesze majowe wędrówki, czyli wycieczka z Małym Dreptusiem.

Maj wyciąga nas z czterech ścian, kusząc tym co ma najlepsze, czyli wspaniałymi kolorami oraz zapachami, których nie da się porównać do niczego innego. Kwitnące drzewa, zielone pagórki oraz kwiaty zachwycają także dzieci. Dlatego w najpiękniejszym miesiącu koniecznie całymi rodzinami wyruszcie na wycieczki, zarówno te małe jak i większe. A jak się na nie przygotować? 

W co ubrać dziecko?

Doskonale wiecie, że majowe dni, a szczególnie poranki często nie należą do najcieplejszych. Stęsknieni za słońcem, chcemy szybko wskoczyć w letnie sukienki oraz sandałki, lecz często zmienna, majowa aura każe zamienić je na kolorowe kalosze. Właśnie obuwie na każdą pogodę powinno znaleźć się w wyprawce dla malucha, a wśród nich konieczne są wygodne i solidne tenisówki oraz nieprzemakalne obuwie. Warto dobrać do nich wyższe skarpetki, gdyż stopki często powodują otarcia. Pakując się na majowe wycieczki pamiętaj, że lepiej zabrać więcej dziecięcych ubrań: miej ze sobą przeciwdeszczową pelerynkę, lekką kurteczkę oraz bluzę, którą łatwo rozpiąć, gdyż wiosenne słońce potrafi rozgrzać nas do czerwoności. Podczas wycieczki na świeżym powietrzu Twój maluszek uwielbia poznawać każdy zakątek, biegając za motylkami może szybko się przegrzać. Chroniąc go przed słońcem załóż mu czapeczkę z daszkiem lub czapkę Beanie, aby ochronić uszy dziecka przed wiatrem. 

Ochrona przed słońcem

Pierwsze, wiosenne promienie słoneczne bywają zdradliwe, szczególnie dla delikatnej skóry dziecka. W połączeniu z lekkim wiaterkiem, słońce wydaje się jedynie muskać nasze ciało, lecz właśnie w tym okresie jesteśmy najbardziej narażeni na poparzenia. Szczególnie jeśli wybieramy się na wycieczki w góry, przebywamy na otwartych przestrzeniach oraz nad wodą. Dlatego zawsze pamiętaj o kremach z filtrem oraz ochroną oczu dziecka. 

Jedzenie na świeżym powietrzu smakuje najlepiej

Kanapka z serem zjedzona podczas wycieczki smakuje wyjątkowo – świeże powietrze oraz wysiłek fizyczny poprawia apetyt, więc nawet niejadek zje ze smakiem przygotowane przez rodziców przekąski. A wśród nich powinny się znaleźć świeże owoce, które mają w sobie dużo wody. To właśnie o niej nie możemy zapominać i regularnie dostarczać ją pod różnymi postaciami. Warto mieć przy sobie także tabliczkę czekolady, już jedna kostka dodaje sił podnosząc poziom cukru we krwi. Taki rodzinny posiłek wśród przyrody to wielka atrakcja dla dziecka, a przy tym nie obciąża Waszego domowego budżetu. Więc koniecznie zaopatrz się w termos, niewielki kocyk oraz kubeczki i  sztućce turystyczne, szczególnie te ekologiczne. 

Przy okazji takich jednodniowych wycieczek staraj się przekazać dziecku szacunek do przyrody – zwracaj uwagę na otaczające Was zwierzęta, dźwięki wydawane przez ptaki. Uwierz, że dla Twojego malucha otaczająca go przyroda może być ciekawsza niż nawet najbardziej ukochana przez niego bajka puszczana w telewizji. Nie musicie zdobywać wielkich szczytów, ani planować dalekich tras, dla dziecka najważniejsze jest, że ten czas spędzicie razem. 
 

...